Tym razem bałam się, że niestety wyjdzie. Ale wydaje się, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Za długo się woziłam. Nie wiem, czy z moją przemijającą urodą powinnam sobie tak pozwalać. Izabela Łęcka niemalże.
Mam też pewne sukcesy pedagogiczne. Kochankowi wyjaśniłam, co w nim jest takiego, co zniechęca mnie do spotkań z nim. Wściekł się, że tylko zjebki mu serwuję i jak go nie akceptuję takim, jaki jest, to nie. Ale widać przetrawił sobie temat, bo zanęca teraz mile, a odmowy przyjmuje z godnością. Musiałam go pochwalić, żeby chłopak nie zszedł ze złej drogi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz