czwartek, 6 października 2011

where is everybody?

I znowu szkoła. Ostatni taki semestr. Tym razem kliniczna, zaburzenia. Pierwszy wykład z panią, u której byłam kiedyś na terapii, dawno temu i krótko. Pewnie mnie nie pamięta, bo nawet ja niewiele pamiętam. Choć w spojrzeniu miała coś jak 'już ją gdzieś widziałam'.
Czułam się jak na pierwszym roku, nikogo nie znam. Z mojego roku nikt się nie zapisał. Dziwnie mi.
A pani minister pozbawiła mnie prawa do stypendium, bo to moje drugie studia. Na chuj te wszystkie szóstki?