Ludziom podoba się moja historia miłosna. Mówią, by poczekać, że jeszcze może nie wszystko stracone, że to brzmi jak TO. Intuicja podpowiada, że takie wybuchy zazwyczaj mają jakiś ciąg dalszy. Niestety w bonusie zawsze musi się trafić jeszcze jakiś mały szczegół, którego nie da się tak łatwo obejść. Więc nie wiem.
Oczywiście, że poczekam. Na razie nie mam nic lepszego do roboty. Ciągle wącham pościel przed zaśnięciem, bo ciągle nim pachnie. I jak się zjawi nie za późno, to się ucieszę. Bo nie ma sensu się opierać.
A zostawił coś u mnie.
Jednakże mam już dość tego, że boli, mam dość maniakalnego myślenia o nim. Chcę się odciąć od tego, zająć swoimi rzeczami. I tak najlepsze rzeczy zazwyczaj zdarzają się, gdy się tego nie spodziewamy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz