piątek, 18 lutego 2011

dance with somebody

o żesz kurwa jego mać powiedziała bohaterka wchodząc do domu. dobrnęłam do weekendu.

jak mi brakuje karty wifi w laptopie. Zaległabym w łóżku ze sprzętem na kolanach. A nie mogę.

i znowu zapuszczam doorsów. mam jeszcze zeszyt z tekstami ich piosenek, które pracowicie przepisywałam w liceum. i ten jego uśmiech... taki słodki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz