Z noworocznych postanowień to mam takie, żeby pojechać na koncert Kings of Leon, zapewne w UK, bo jak byli na Openerze to byłam straszną guła (ale zmęczoną).
Bzdura z tym postanowieniem, bo poczyniłam je z tydzień albo dwa temu..
Bo noworoczne to tworzę na koniec wakacji. Rok szkolny jest dla mnie lepszym okresem rozrachunkowym.
niedziela, 2 stycznia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz