niedziela, 30 stycznia 2011

Freedom! Where you gonna go?

Męczy mnie słuchanie cudzych snów, ale jak wszyscy lubię je opowiadać. Śniła mi się niesamowita lękowa podróż windą na najwyższy budynek. Aż czułam te przeciążenia. Okazało się, że boli mnie brzuch. To pewnie esej ciągle daje znać o sobie.
Wymęczyłam zajęcia do końca i poczułam radość wolności. Wreszcie mogę sięgnąć po jakąś ciekawą książkę. Tęskniłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz