Oczywiście, jeśli w ogłoszeniu nie piszą o co chodzi, to chodzi o sprzedaż i akwizycję.
Zastanawia mnie, co czuje taki rekruter, gdy wie, że wciska kit. Nie namawiamy do przejścia do innego OFE, dajemy klientowi serwis. Chyba sam w to nie wierzy? Rzygać się chce od takiego pierdolenia. Po skończonej pogadance jakoś nikt w windzie nie wyraża ochoty przystąpienia do zabawy.
Praktyki są mocne. Jestem zajarana. Psychologia mą ucieczką od wszelkich problemów tego świata.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz