sobota, 16 stycznia 2010
new beginning
Z opresji uratowała mnie J. Chyba zrobiło jej się żal moich starań. Powiedziała, że założy ze mną biznes. Mamy nowy pomysł i zabrałyśmy się do roboty. J tak się zapaliła, że nawet przejęła inicjatywę. Ja na początku jak zwykle spanikowałam i bałam się nawet patrzeć w maile od niej. Ale już lepiej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz